Opowiem wam dziś drogie dzieci historyjkę o pewnym księdzu-idiocie, o którym już wspomniałam przy Jaśku.
A więc ksiądz ten przyszedł ten do naszej szkoły w tym roku. Nie znał więc naszych imion co nie? W takim razie zadał na zadanie, nauczyć się czegoś o swoim patronie. Moją patronką jest św. Aniela Merici, a zdarzyło się akurat, że mój tata napisał o niej książkę. No i przyniosłam tę książkę do szkoły. Wprawdzie wiedziałam, że ksiądz jest niekumaty, ale myślałam, że czytając książke się skapnie jak mam na imię. Ale nie. Po prezentacji książki, ksiądz zapytał mnie jak mam na imię. Muszę przyznać, że byłam w niemałym szoku po tym pytaniu więc powiedziałam:
" Mam na imię jak moja patronka, a na nazwisko jak mój tata?
Ksiądz po parunastu sekundach wydedukował, jak się nazywam. Parę razy wypowiedział moje imię i nazwisko a potem wykrzyknął na całą klase:
"ANIELA? Aniela? Ty nie jesteś Aniela! zaraz ci udowodnie, że NIE JESTEŚ ANIELA!!!!
I tak się ze mną kłócił przez kilka minut aż w końcu sprawdził w dzienniku wiarygodność moich słów ale i tak był wielce obrażony.
Taka sytuacja pojawiała się również między innymi osobami ale w np. jak się czyjeś nazwisko albo czy ma się siostrę. Ale to moja historia zapoczątkowała erę kpin (zasłużonych!) z księdza.
PAPA
sobota, 31 grudnia 2011
Dzisiejsza książka- dla osób o mocnych nerwach!
"Złodziejka Książek". Rok 1939. Dziesięcioletnia Liesel mieszka u rodziny zastępczej w Molching koło Monachium. Jej życie jest naznaczone piętnem ciężkich czasów, w jakich dorasta. A jednak odkrywa jego piękno - dzięki wyjątkowym ludziom, których spotyka, oraz dzięki książkom, które kradnie. Od momentu wydania powieść znajduje się na szczycie listy bestsellerów "The New York Timesa". Zyskała również ogromne uznanie krytyki literackiej.
Wczorajsza książka
Sorry, że wczoraj dodałam tylko piosenke ale pojechaliśmy do znajomych na obiad i siedzieliśmy tam do północy. Tak więc wczorajszą książką jest "Szkoła dla snobów":
"Nazywam się Lucy Peterson i powiem wam jedno: kompletnie nie pasuję do swojej nowej szwajcarskiej szkoły z internatem. Kawior do każdego posiłku, obowiązkowe fraki na balu (bo smokingi wyszły z mody), wycieczki do Genewy, zakupy u najlepszych projektantów, a wśród uczniów prawdziwe koronowane głowy... To nie moja bajka. Jestem zwykłą amerykańską nastolatką. Dostałam się tu dzięki stypendium i chcę dać czadu w klasie oraz na korcie, aby dostać się na dobrą uczelnię.
Tyle tylko, że w tej chwili wychodzę z siebie, by zrobić wrażenie na chłopaku, który wpadł mi w oko. Tak się składa, że jest księciem. W dodatku wplątałam się w koszmarną aferę z brukowcem, a najpopularniejsze dziewczyny w szkole uczyniły mnie obiektem swoich złośliwości. W co ja się wpakowałam?"
Dziwna książka, ale fajna.
"Nazywam się Lucy Peterson i powiem wam jedno: kompletnie nie pasuję do swojej nowej szwajcarskiej szkoły z internatem. Kawior do każdego posiłku, obowiązkowe fraki na balu (bo smokingi wyszły z mody), wycieczki do Genewy, zakupy u najlepszych projektantów, a wśród uczniów prawdziwe koronowane głowy... To nie moja bajka. Jestem zwykłą amerykańską nastolatką. Dostałam się tu dzięki stypendium i chcę dać czadu w klasie oraz na korcie, aby dostać się na dobrą uczelnię.
Tyle tylko, że w tej chwili wychodzę z siebie, by zrobić wrażenie na chłopaku, który wpadł mi w oko. Tak się składa, że jest księciem. W dodatku wplątałam się w koszmarną aferę z brukowcem, a najpopularniejsze dziewczyny w szkole uczyniły mnie obiektem swoich złośliwości. W co ja się wpakowałam?"
Dziwna książka, ale fajna.
piątek, 30 grudnia 2011
czwartek, 29 grudnia 2011
Książka dnia!
Hej!
PAPA
środa, 28 grudnia 2011
Moi kumple
Hej!
Chciałam napisac o moich kolegach z klasy, którzy dają mi tyle energii!
1. Baśku- te wszystkie spotkania poza szkołą! To to załopżyło mi bloga.
2. Kinia- wioślarstwo z zawodami z nią mnie mobilizują
3. Jaguś- ławka- zwłaszcza majca
4. Weroniczka- za tą pozytywną energie dla świata
5. Karolina, Tosia i Marysia- mimo, że za dużo nie gadamy są baaaaaardzo energiczne
6. Ziemek- niemiecki :) i mój nos :D
7. Jasiek- Planty i ksiądz ktoregoś jutro opisze :P
8. Wszyscy inni- jakże by inaczej?
Wielokrotnie jeszcze opisze te dzieciaki ale chce żebyście wiedzieli o kim mówie ;)Super Postać
Hej!
To moje dwie ulubione postacie- Kon i L
Kon został zakupiony przez Rukię w sklepie Kisuke Urahary pod postacią Gikongan, które przypomina małego cukierka i działa po aplikacji doustnej. Dzięki temu Ichigo może samodzielnie zmieniać się w Shinigami. Gdy połyka Gikongan, dusza natychmiast oddzielała się od ciała, zostawiając w nim tzw. duszę zastępczą. Kon trafił w ręce głównego bohatera przypadkiem. Jako "towar gorszej jakości" miał zostać zlikwidowany. W wyniku kolejnych zdarzeń Kon otrzymał ciało pluszowego lwa i nadano mu imię.
Kon jest postacią z mangi Bleach
uważany jest za najlepszego detektywa na świecie i głównego wroga seryjnego mordercy,
Kiry. Eraldo Coil oraz Deneuveto, według opinii publicznej, dwaj najlepsi detektywi na
świecie zaraz po L, lecz tak naprawdę są to fikcyjne postacie, wykreowane i odgrywane
przez L. Można przypuszczać, iż Ryuuzaki jest sierotą – wskazuje na to retrospekcja
cofająca widza do jego dzieciństwa. Wychowywał się Anglii w Sierocińcu Wammy`s
House
założonym przez Quillsha Wammy, gdzie najprawdopodobniej Watari odkrył jego
zdolności. Quillsh i Watari to jedna i ta sama osoba, pomagająca L pod pseudonimem
Watari.
bohater nie przykłada zbytniej wagi do
swojego stroju. Nosi jasnoniebieskie jeansy i
białą,
rozciągniętą bluzkę z długimi rękawami.
Zazwyczaj chodzi boso, buty zakłada tylko,
gdy
musi. Posiada ekscentryczne nawyki, takie jak: siedzenie w dziwny sposób (jak twierdzi:
"inaczej jego zdolność dedukcji zostałaby zredukowana o 40%"), ciągłe spożywanie
słodyczy i przesadnie słodzonych napojów (ponieważ mózg zużywa więcej kalorii niż
jakakolwiek inna część ludzkiego ciała i jest narażony na niedowagę) oraz trzymanie
rzeczy w osobliwy sposób. Kurcze. Cały ja!
To moje dwie ulubione postacie- Kon i L
Kon został zakupiony przez Rukię w sklepie Kisuke Urahary pod postacią Gikongan, które przypomina małego cukierka i działa po aplikacji doustnej. Dzięki temu Ichigo może samodzielnie zmieniać się w Shinigami. Gdy połyka Gikongan, dusza natychmiast oddzielała się od ciała, zostawiając w nim tzw. duszę zastępczą. Kon trafił w ręce głównego bohatera przypadkiem. Jako "towar gorszej jakości" miał zostać zlikwidowany. W wyniku kolejnych zdarzeń Kon otrzymał ciało pluszowego lwa i nadano mu imię.
Kon jest postacią z mangi Bleach
Jego prawdziwe imię to: Lawliet Lawsford
uważany jest za najlepszego detektywa na świecie i głównego wroga seryjnego mordercy,
Kiry. Eraldo Coil oraz Deneuveto, według opinii publicznej, dwaj najlepsi detektywi na
świecie zaraz po L, lecz tak naprawdę są to fikcyjne postacie, wykreowane i odgrywane
przez L. Można przypuszczać, iż Ryuuzaki jest sierotą – wskazuje na to retrospekcja
cofająca widza do jego dzieciństwa. Wychowywał się Anglii w Sierocińcu Wammy`s
House
założonym przez Quillsha Wammy, gdzie najprawdopodobniej Watari odkrył jego
zdolności. Quillsh i Watari to jedna i ta sama osoba, pomagająca L pod pseudonimem
Watari.
bohater nie przykłada zbytniej wagi do
swojego stroju. Nosi jasnoniebieskie jeansy i
białą,
rozciągniętą bluzkę z długimi rękawami.
Zazwyczaj chodzi boso, buty zakłada tylko,
gdy
musi. Posiada ekscentryczne nawyki, takie jak: siedzenie w dziwny sposób (jak twierdzi:
"inaczej jego zdolność dedukcji zostałaby zredukowana o 40%"), ciągłe spożywanie
słodyczy i przesadnie słodzonych napojów (ponieważ mózg zużywa więcej kalorii niż
jakakolwiek inna część ludzkiego ciała i jest narażony na niedowagę) oraz trzymanie
rzeczy w osobliwy sposób. Kurcze. Cały ja!
Książka dnia
To to samo co piosenka dnia tylko, że z książkami, które polecam.
Dzisiejszą będzie książka z mojego dzieciństwa- " Ronja- córka zbójnika" Astrid Lindgren.
Może któreś z was to czytało. Opowiada o przygodach dziesięcio do dwunasto- letniej Ronji, która przez całe życie mieszkała zamku swojego ojca. Lecz największy wróg Mattisa bezczelnie wprowadził suę do drugiej strony zamku. Gdy Ronja poznała syna Borki, Birka (;)) zaprzyjaźniła się z nim. Lecz zbójcy Mattisa porwali Birka i Ronja postanowiła go ratować, co Mattis uznał za zdradę. Dzieciaki wyprowadziły się do lasy i tam mieszkały. Ktoś chce wiedzieć więcej? Zapraszam do lektury.
Ps. Nawet nakręcili film na podstawie książki!
Dzisiejszą będzie książka z mojego dzieciństwa- " Ronja- córka zbójnika" Astrid Lindgren.
Może któreś z was to czytało. Opowiada o przygodach dziesięcio do dwunasto- letniej Ronji, która przez całe życie mieszkała zamku swojego ojca. Lecz największy wróg Mattisa bezczelnie wprowadził suę do drugiej strony zamku. Gdy Ronja poznała syna Borki, Birka (;)) zaprzyjaźniła się z nim. Lecz zbójcy Mattisa porwali Birka i Ronja postanowiła go ratować, co Mattis uznał za zdradę. Dzieciaki wyprowadziły się do lasy i tam mieszkały. Ktoś chce wiedzieć więcej? Zapraszam do lektury.
Ps. Nawet nakręcili film na podstawie książki!
Smaki i zapach
Halu!
Ta notka będzie dotyczyła super- rzeczy smaków i zapachów. Jaki jest wasz ulubiony smak? A zapach? Piszcie.
Ja napisze o:
CZEKOLADZIE!!
oraz:
PRZYPRAWACH KORZENNYCH (oczywiście zapachu)
Przyprawy:
Ta notka będzie dotyczyła super- rzeczy smaków i zapachów. Jaki jest wasz ulubiony smak? A zapach? Piszcie.
Ja napisze o:
CZEKOLADZIE!!
oraz:
PRZYPRAWACH KORZENNYCH (oczywiście zapachu)
Przyprawy:
Czekolada- kto jej nie lubi? :
No to teraz wy piszcie swoje ulubione smaki i zapachy w komentarzach
PAPA
Piosenka dnia!
Dzisiejsza piosenka dnia to Zombie-The Cranberries:
Bawcie się dobrze! Na ju tjubie znajdziecie kilka fajnych wersji tej piosenki.
PAPA
Gwiazdkowa historia number two!
No, bez nie potrzebnych wstępów:
2. W zeszłe Święta (jak we wszystkie), moja mama miała lekką nerwice. Każdy włosek, każda plamka mogła nas zniszczyć. Więc gdy już wszyscy przyszli było jeszcze gorzej. Pierwszą potrawą było oczywiście barszcz, który miał wnieść mój wujek. Barszczu w misie było TROCHĘ za dużo tak, że naturalnie się przelewał. Wujek wiedział, że mama mu nie pożałuje ognistych spojrzeń jeżeli wyleje choć trochę na biały obrus. Ręce trzęsły mu się niesamowicie. Gdy barszcz latał we wszystkie strony wujek przebił swoje możliwości i w ostatniej chwili złapał miską kropelkę lecącą w stronę obrusu i położył misę na stole. Miał szczęście bo to by był ostatni dzień w jego życiu. No, to tyle na razie.
PAPA
2. W zeszłe Święta (jak we wszystkie), moja mama miała lekką nerwice. Każdy włosek, każda plamka mogła nas zniszczyć. Więc gdy już wszyscy przyszli było jeszcze gorzej. Pierwszą potrawą było oczywiście barszcz, który miał wnieść mój wujek. Barszczu w misie było TROCHĘ za dużo tak, że naturalnie się przelewał. Wujek wiedział, że mama mu nie pożałuje ognistych spojrzeń jeżeli wyleje choć trochę na biały obrus. Ręce trzęsły mu się niesamowicie. Gdy barszcz latał we wszystkie strony wujek przebił swoje możliwości i w ostatniej chwili złapał miską kropelkę lecącą w stronę obrusu i położył misę na stole. Miał szczęście bo to by był ostatni dzień w jego życiu. No, to tyle na razie.
PAPA
Cd. Podróże
Hej!
Wczoraj napisałam wam o tym gdzie zawsze chciałam podróżować spójrzcie na zdjęcie z Brukseli:
Naturalnie Paryż, Lazurowe Wybrzeże.... I najlepsze na koniec:
Ajajaj chciałoby się, nie?
Jeszcze tylko:
Indie
Wczoraj napisałam wam o tym gdzie zawsze chciałam podróżować spójrzcie na zdjęcie z Brukseli:
Ach, Bruksela i Belgia są śliczne.
A teraz parę widoczków z Francji:
Naturalnie Paryż, Lazurowe Wybrzeże.... I najlepsze na koniec:
![]() |
| Luwr |
Ajajaj chciałoby się, nie?
Jeszcze tylko:
Indie
![]() |
| Uwielbiam zapach tych wszystkich przypraw !! Trochę zabytków: |
![]() |
| A to już Nowa Zelandia |
Włochy
To tyle podróży ;)
wtorek, 27 grudnia 2011
Gwiazdkowa historyja sprzed kilku lat!
Hej!
Jeszcze raz dziś historyjka!
1. Kilka lat temu. podczas Wigilii, kłóciłyśmy się z mamą zawzięcie aby wyłączyła te głupie jęczące kolędy. Justyna w pewnym momencie wyłączyla się z ozmowy i zabrała sie za swoją pasje- jedzenie ciast. Podczas szczytowego momentu rozmowy, gdy Ika stwierdziła, że mogły by słuchać czegoś NORMALNEGO, mama wykrzyknęła zbuntowana:
"Każda muzyka chwali Pana!!"
Zgadnijcie.
Justyna akurat piła. Skończyło się tak jak możecie się spodziewać. I, że też musiała przy okazji opluć cały stół! Marnotrawstwo. No to koniec na dziś historyje nr.2 opiszę jutro
Papa
Jeszcze raz dziś historyjka!
1. Kilka lat temu. podczas Wigilii, kłóciłyśmy się z mamą zawzięcie aby wyłączyła te głupie jęczące kolędy. Justyna w pewnym momencie wyłączyla się z ozmowy i zabrała sie za swoją pasje- jedzenie ciast. Podczas szczytowego momentu rozmowy, gdy Ika stwierdziła, że mogły by słuchać czegoś NORMALNEGO, mama wykrzyknęła zbuntowana:
"Każda muzyka chwali Pana!!"
Zgadnijcie.
Justyna akurat piła. Skończyło się tak jak możecie się spodziewać. I, że też musiała przy okazji opluć cały stół! Marnotrawstwo. No to koniec na dziś historyje nr.2 opiszę jutro
Papa
Muzyka
Helo!
Jak zauważycie z profilu, to dość lubię muzyke. Chyba wezme pomysł od Monsterki z hitem dni. Dzisiejszym jest- na powitanie Oasis- Wonderwall :D
PAPA
PS. MONSTERKO NIE ZŁOŚĆ SIĘ!!
Moja rodzina i szkoła
Hej!
Pierwszą historyjką będzie jak zmieniłam szkołę. Wcześniej chodziłam do szkoły muzycznej, ale teraz chodzę do zwykłej. A więc przez 5 lat męczyłam się w tej nudnej szkole gdzie grałam na fortepianie, a potem na perkusji i klarnecie. Jakoś nigdy mnie to nie bawiło, więc gdy już kompletnie zdesperowana łaziłam na lekcje, przebudziła się we mnie żądza krwi. Miałam dość tej muzyki i porozmawiałam o tym z rodziną. Mam dwie starsze siostry, które od początku stały po mojej stronie. Mama upierała się żebym została. Ale po poważnej rozmowie, przekonałam ją o tym, że to dobry pomysł. Zwłaszcza gdy okazało się, że dyrektorką wybranej przeze mnie szkoły jest osoba, którą zna moja siostra! Razem z Iką (moją siostrą), poszłyśmy do pani dyrektor zapisać się do szkoły. Zostałam przydzielona do klasy "B". Poznałam dużo fajnych osób w tym Basię (opowiadaniaipasje.blogspot.com), Kinię i Jagę. Z Basią i Kinią chodzę na wioślarstwo zaś z Jagą siedzę.
Wracając do rodziny:
Mam siostrę Ikę, która ma 24 lata, oraz Justynę, która ma lat 18. Mamy psa Pierożka i Izmę oraz na przechowaniu mamy Trufla.
No to tyle na teraz
Papa.!
Pierwszą historyjką będzie jak zmieniłam szkołę. Wcześniej chodziłam do szkoły muzycznej, ale teraz chodzę do zwykłej. A więc przez 5 lat męczyłam się w tej nudnej szkole gdzie grałam na fortepianie, a potem na perkusji i klarnecie. Jakoś nigdy mnie to nie bawiło, więc gdy już kompletnie zdesperowana łaziłam na lekcje, przebudziła się we mnie żądza krwi. Miałam dość tej muzyki i porozmawiałam o tym z rodziną. Mam dwie starsze siostry, które od początku stały po mojej stronie. Mama upierała się żebym została. Ale po poważnej rozmowie, przekonałam ją o tym, że to dobry pomysł. Zwłaszcza gdy okazało się, że dyrektorką wybranej przeze mnie szkoły jest osoba, którą zna moja siostra! Razem z Iką (moją siostrą), poszłyśmy do pani dyrektor zapisać się do szkoły. Zostałam przydzielona do klasy "B". Poznałam dużo fajnych osób w tym Basię (opowiadaniaipasje.blogspot.com), Kinię i Jagę. Z Basią i Kinią chodzę na wioślarstwo zaś z Jagą siedzę.
Wracając do rodziny:
Mam siostrę Ikę, która ma 24 lata, oraz Justynę, która ma lat 18. Mamy psa Pierożka i Izmę oraz na przechowaniu mamy Trufla.
No to tyle na teraz
Papa.!
Podróże
Hej!
Zawsze uwielbiałam podróżować i chciałam wyjechać do Francjii i Belgii dokończe moją historie jutro.
PAPA
Zawsze uwielbiałam podróżować i chciałam wyjechać do Francjii i Belgii dokończe moją historie jutro.
PAPA
Kim jestem?
Cześć!
Nazywam się, Aniela i będę prowadzić TEGO blooga. Mieszkam w Krakowie, i stąd będę pisać notki i opowiadać historie z mojego żywota ;). Lubie czekoladę i muzykę. A przez parę lat grałam na fortepianie.
Lubię o sobie opowiadać więc mnie tu nie zabraknie. To chyba koniec na powitanie.
Do zobaczenia!
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















